eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPodatkiGrupypl.soc.prawo.podatkifaktura online z az.pl › Re: faktura online z az.pl
  • Data: 2007-05-08 14:39:33
    Temat: Re: faktura online z az.pl
    Od: Gotfryd Smolik news <s...@s...com.pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    On Tue, 8 May 2007, DarkStar wrote:

    > A gdyby klient wydrukował fakturę, a następnie ją zniszczył i/lub
    > wyrzucił?

    To OK :P

    > W praktyce wychodzi tak jakby jej nigdy nie wydrukował.

    Jakby. Ale literalnie zapisano co zapisano: "wystawia fakturę
    z kopiami". Jak są kopie, a oryginału nigdy nie wystawiono,
    to mamy niezgodność z literą przepisu.

    > Druga sprawa, że firma (sprzedawca) może wydrukować fakturę i wysłać
    > ją klientowi, a on ją i tak zgubi albo zniszczy.

    To też OK :)

    > Ja osobiście w ogóle
    > nie rozumiem w jaki sposób można udowodnić, że fakturę się wydrukowało
    > i wysłało.

    Ale można udowodnić (zeznaniami świadków) iż było na odwrót: że
    firma zlecała wydruk klientom "ze strony www".
    "A Pan X nie wydrukował, o tu mamy zeznanie, że mu nie była
    potrzebna to nie wydrukował".

    > Stąd też moje biuro rachunkowe poprosiło mnie o przesyłanie
    > faktur kontrahentom zagranicznym (sprzedaję m.in. do USA) listem
    > poleconym,

    :)

    > w Polsce to już nie wiem - nie spotkałem się, żeby ktoś wysyłał
    > poleconym, wszystkie faktury idą listem zwykłym i nie mają gwarancji
    > nawet, że dojdą.

    Ano. Ale wtedy trudno udowodnić że nie została wysłana.
    Zauważ, że dowód iż została wysłana ma się nijak do dowodu ze nie
    została wysłana - bo w obu przypadkach jest trzeci stan "nie wiemy
    czy została wysłana", który wikła prostą negację "została/nie została".

    I żeby była jasność - osobiscie uważam iż zostawianie takiego "haczyka"
    (z którego to powodu na razie nikt nikogo nie ściga, a przynajmniej
    nie słychać o sankcjach, ale nie wiadomo czy ktoś KIEDYŚ się nie
    przyczepi) jest... w sumie nie wiadomo co jest.
    Bo nie wiadomo z czego wynikało takie postawienie sprawy - tu i ówdzie
    pojawiały się podejrzenia że z zamiaru "napchania kasy" wydawcom
    certyfikatów, niewykluczone że to jednak pozostałości po erze "wagi
    pieczątki" czy jeszcze co innego.

    > Listonosz może być głodny...

    :)

    pzdr, Gotfryd

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1